Oficjalny serwis klubu,
sekcja piłki ręcznej

+(48) 83 342 87 74
azsawfbp@gmail.com

W 21. kolejce rozgrywek I ligi Grupy C, na parkiecie w Centrum Sportu i Rekreacji Uniwersytetu Warszawskiego miała miejsce rywalizacja dwóch klubów akademickich. W tym starciu, zdecydowanie lepszy okazał się AZS AWF Biała Podlaska. W ostatnim wyjazdowym meczu sezonu 2018/2019 nasi zawodnicy zdecydowanie pokonali AZS UW Warszawa 35:25.

Zawody od samego początku przebiegały pod dyktando Akademików z Białej Podlaskiej. Już w 4. minucie gospodarze przegrywali 1:3, a piłkę w bramce AZS UW umieszczali: Maksim Kruchkou (dwukrotnie) i Karol Małecki. Zespół znad Krzny dosyć szybko pokazał swoje dużo lepsze umiejętności piłkarskie. O ile w 10. minucie było jeszcze 5:8 na naszą korzyść (bramki zdobyli: Leon Łazarczyk - dwie, Karol Małecki - dwie, Norbert Maksymczuk), to do końca pierwszej połowy przewaga biało-zielonych stale rosła. Ogromne znaczenie dla takiego przebiegu wydarzeń na boisku miała dobra postawa obronna naszych szczypiornistów, poparta doskonałymi interwencjami w bramce Łukasza Adamiuka. I tak, w 20. minucie prowadziliśmy pięcioma bramkami (10:15). Autorzy bramek dla AZS AWF w tym okresie gry to: Karol Małecki - dwie, Norbert Maksymczuk - dwie, Maksim Kruchkou, Karol Nowicki i Przemysław Urbaniak. Ostatnie minuty pierwszej części zawodów także należały do gości. Stołecznym zawodnikom ciężko było zdobywać bramki, przy dobrej pracy naszej defensywy i wysokiej skuteczności bramkarzy - m.in. obrona rzutu karnego przez Krzysztofa Kozłowskiego w 21. minucie. Do końca pierwszej odsłony meczu dla AZS AWF trzy bramki zdobył najskuteczniejszy w tym meczu Karol Małecki, dwa trafienia zanotował Bartosz Ziółkowski, a po jednym skutecznym rzucie oddali: Michał Bekisz i Przemysław Urbaniak. Dało to nam prowadzenie dziewięcioma bramkami do przerwy - 13:22.

W 20. kolejce rozgrywek I ligi AZS AWF Biała Podlaska wysoko pokonał MKS Padwę Zamość 32:23 (16:10). Nasi szczypiorniści w pełni kontrolowali przebieg zawodów. Pomimo tego, że momentami obie ekipy popełniały wiele strat, błędów i niecelnych rzutów, to stroną dominującą przez cały mecz był bialski AZS.

Strzelanie rozpoczął Norbert Maksymczuk, a że w poczynaniach ofensywnych zespołu z Zamojszczyzny było początkowo sporo chaosu, to następne bramki zdobywali również gospodarze. Przemysław Urbaniak i Leon Łazarczyk wyprowadzili nasz zespół na prowadzenie 3:0. Kolejne akcje to powielenie obrazu z początkowych minut. Dobra gra Akademików w obronie sprawiała Padwie wiele problemów. W efekcie tego, przyjezdni popełniali sporo błędów własnych, a nasi zawodnicy najczęściej skutecznie wykańczali szybkie kontrataki. W tym okresie gry wieloma doskonałymi interwencjami popisał się nasz bramkarz Krzysztof Kozłowski. Z kolei po drugiej stronie boiska bramki dla AZS-u zdobywali: Maksim Kruchkou (dwie), Michał Bekisz, Leon Łazarczyk, Przemysław Urbaniak, Karol Małecki i Marcin Stefaniec (z zrzutu karnego). Taki przebieg zdarzeń szybko znalazł swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. 10:4 dla gospodarzy w 19. minucie. Z taką też przewagą, sześciu bramek, schodził na przerwę AZS - 16:10 po 30. minutach gry.

Mecz naszego zespołu w ramach 19. kolejki rozgrywek I ligi z SPR-em ROKiS Radzymin, dosyć szybko przeszedł do historii. Szczypiorniści z Mazowsza, podobnie jak w pierwszym meczu w Białej Podlaskiej, stracili aż 44 bramki (wynik z pierwszej rundy to 44:15). Już pierwsza połowa zawodów w Radzyminie sugerowała, że wynik może być podobny. Taki też był. AZS AWF Biała Podlaska pokonał ROKiS 44:21. Rezultat dwumeczu to 88:36 na korzyść AZS-u. Trzeba przyznać, że ten bilans robi wrażenie i wyraźnie pokazuje, że były to pojedynki drużyn z przeciwległych biegunów tabeli.

Premierowe trafienie w tym meczu zanotował Michał Bekisz, na co beniaminek rozgrywek odpowiedział bramką Krystiana Zagożdżona. Później na parkiecie coraz bardziej zarysowywała się różnica piłkarskich umiejętności pomiędzy zespołami. Akademicy w ciągu trzech minut doprowadzili do stanu 1:4, a bramki zdobywali: Karol Małecki (dwie) i Przemysław Urbaniak. O ile do 12. minuty gospodarze starali się dotrzymać tempa naszemu zespołowi (5:7 dla AZS-u), to kolejne wydarzenia na parkiecie pokazały zdecydowaną wyższość bialskiej drużyny, pod każdym względem „handballowego” rzemiosła. W 20. minucie na tablicy widniał wynik 6:14, a pierwsza partia meczu ostatecznie zakończyła się aż 12-bramkową zaliczką (8:20).

fot. www.orlenarena.eu

W 18. kolejce ligowych rozgrywek nasi zawodnicy zagrali w Płocku z rezerwami Orlen Wisły. Młody zespół Nafciarzy złożony w dużej mierze ze świeżo upieczonych Mistrzów Polski Juniorów sprawił Akademikom sporo problemów. AZS AWF Biała Podlaska rozpoczął zawody od mocnego uderzenia. W 7. minucie gospodarze przegrywali bowiem 2:6 (m. in. po trzech bramkach Dzianisa Valyntsau). Po kwadransie gry był jednak remis (9:9). Wtedy biało-zieloni ponownie mocno podkręcili tempo, a do płockiej bramki trafiali: Przemysław Urbaniak (trzy bramki), Dzianis Valyntsau (dwa skutecznie egzekwowane rzuty karne), Karol Małecki (dwie bramki), Bartosz Ziółkowski, a także bramkarz Krzysztof Kozłowski (po rzucie przez całą długość boiska do pustej bramki). W 24. minucie przewaga naszego zespołu wzrosła do siedmiu bramek (11:18). Płocczanie w końcówce minimalnie odrobili straty, ale zaliczka z pierwszej połowy wydawała się być zupełnie przyzwoita. Wynik - 17:21 dla AZS-u.

Nasz mecz 17. serii rozgrywek I ligi przeciwko SPR-owi PWSZ Tarnów zapowiadany był jako najciekawsze wydarzenie kolejki. I taki też był. Do hali przy ulicy Marusarza przyjechał lider tabeli. Ekipa, która w siedemnastu meczach tylko raz zaznała smaku porażki. Z kolei AZS AWF Biała Podlaska w hali sportowo-widowiskowej WWFiS, nie przegrał pierwszoligowego meczu od 11 listopada 2017 roku (porażka 30:31 z Olimpią Piekary Śląskie).

Licznie zgromadzona publiczność (około 700 widzów) od początkowych sekund oglądała skoncentrowanych na zadaniu i zmotywowanych Akademików. Wynik w 1. minucie otworzył silnym rzutem z dystansu Michał Bekisz. Rywale szybko odpowiedzieli trafieniem Emiliana Jewuły, ale był to jedyny moment, gdy tarnowianie dotrzymywali kroku naszym piłkarzom ręcznym. W kolejnych minutach gospodarze narzucili takie tempo, że SPR po 6. minutach gry przegrywał 5:1 (bramki zdobywali: Michał Bekisz – kolejne dwa trafienia, Przemysław Urbaniak i Dzianis Valyntsau). Nasza dobra postawa w obronie i wysoka skuteczność w ataku zmusiła trenera przyjezdnych Ryszarda Tabora do wzięcia pierwszej przerwy na żądanie. Wskazówki opiekuna tarnowskiego zespołu nie przyniosły jednak większych efektów, a krótka pauza nie wybiła naszych zawodników z rytmu. Wspomniani już wcześniej zawodnicy z Białej Podlaskiej dorzucili po jednej bramce i w 9. minucie prowadziliśmy 8:2. W kolejnych dziesięciu minutach SPR nieco zmniejszył stratę do świetnie dysponowanych tego dnia gospodarzy (11:8 w 19. minucie). Ostatnia część pierwszej połowy to ponownie dominacja Akademików. Wynik do przerwy, po kontrze w 30. minucie, ustalił Karol Małecki. Liderujący w tabeli SPR miał jeszcze szansę zmniejszyć stratę do AZS-u, ale w bramce doskonale spisał się, rozgrywający tego dnia dobre zawody, bramkarz biało-zielonych Łukasz Adamiuk. Sześciobramkowa zaliczka do przerwy (19:13) z liderem rozgrywek z pewnością napawała optymizmem przed drugą odsłoną meczu, zwłaszcza że gra naszych szczypiornistów, wyglądała naprawdę solidnie. Dobrze wyglądał również doping na trybunach, który przy wsparciu oficjalniej uczelnianej maskotki AWF – „Fafika”, tworzył sprzyjającą atmosferę do ambitnej gry.

Terminarz tegorocznej części rozgrywek ligowych sezonu 2018/2019, ułożył się w taki sposób, że bialscy kibice I-ligowej piłki ręcznej tylko raz mieli okazję zobaczyć swój zespół we własnej hali. 9 lutego 2019 roku w grodzie nad Krzną, po ciekawym widowisku, pokonaliśmy KS Uniwersytet Radom 29:28.

Po tym meczu nasi szczypiorniści odbyli wojaże do: Legionowa, Ostrowca Świętokrzyskiego i Końskich, a na początku roku odwiedzili także Przemyśl. Bilans tych wyjazdów to dwa zwycięstwa i dwie porażki. Teraz przyszedł czas na powrót do Białej Podlaskiej. I od razu będzie to duża dawka sportowych emocji. Zapowiada się bowiem gra na najwyższym ligowym poziomie.

Już w najbliższą sobotę, 16 marca br. tradycyjnie o godzinie 18:00, rozlegnie się pierwszy gwizdek radomskich sędziów: Cezarego Figarskiego i Dariusza Żaka. Będzie to znak początku niezwykle prestiżowego meczu, gdyż AZS AWF Biała Podlaska w hali przy ulicy Marusarza podejmie aktualnego lidera rozgrywek i głównego pretendenta do walki o awans do PGNiG Superligi, zespół SPR PWSZ Tarnów.

Nie udał się Akademikom ostatni, z serii trzech wyjazdowych meczów. W piątkowy wieczór AZS AWF Biała Podlaska przegrał z KSSPR Końskie 30:26. Zaległy mecz 14. kolejki rozgrywek (przełożony z dnia 16 lutego br.) miał też inny wymiar. Dla gospodarzy był to mecz upamiętniający tragicznie zmarłego wychowanka koneckiego klubu, Dawida Jakubowskiego. Piłkarze ręczni KSSPR-u zagrali z czarnymi opaskami na ramionach, a przed spotkaniem pamięć o byłym koledze z boiska uczczono minutą ciszy. Co więcej spotkanie rozegrano bez oprawy muzycznej.

Nasi zawodnicy rozpoczęli ten mecz w bardzo dobrym stylu. Po 6. minutach było 0:5. W początkowej fazie meczu bramki zdobywał Przemysław Urbaniak (trzy), a po jednym trafieniu odnotowali: Leon Łazarczyk (powrót na boisko po kontuzji) i Marcin Stefaniec (z rzutu karnego). W 10. minucie wynik był jeszcze lepszy. Skuteczne rzuty zaliczyli: Karol Małecki, Dzianis Valyntsau i Norbert Maksymczuk, co przy dwóch bramkach KSSPR-u dawało nam prowadzenie 2:8. Nasz zespół grał solidnie w obronie i skutecznie pod bramką rywali, aż do 25. minuty. Wtedy to po bramce Bartosza Ziółkowskiego prowadziliśmy pięcioma trafieniami (10:15) i... coś się w bialskiej drużynie zacięło. Do przerwy nie trafiliśmy do bramki gospodarzy ani razu. Za to konecki zespół uczynił to trzykrotnie i na przerwę schodziliśmy prowadząc 12:15.

Zawody w hali w Ostrowcu Świętokrzyskim były drugim, z serii trzech kolejnych meczów wyjazdowych naszego zespołu. Tydzień temu Akademicy do ostatnich sekund walczyli o komplet punktów w Legionowie. Tym razem AZS AWF Biała Podlaska dosyć szybko rozstrzygnął losy meczu. Już w pierwszej minucie, po trafieniach Michała Bekisza i Michała Banasia było 0:2 dla gości. Tego wieczoru, objętego prowadzenia, AZS nie oddał już do końca spotkania. Bramki Karola Małeckiego i Dzianisa Valyntsau dały nam w 5. minucie prowadzenie 1:4. Gospodarze próbowali walczyć, czego efektem był wynik 5:6 w 12. minucie. Od tego czasu w ciągu pięciu minut Akademicy zdobyli siedem bramek, nie tracąc przy tym ani jednej. Był to pierwszy, ale nie ostatni taki moment w tym meczu, gdy gospodarze nie radzili sobie z naszą dobrą grą. Skuteczne rzuty oddawali: Maksim Kruchkou (dwukrotnie), Norbert Maksymczuk, Michał Bekisz, Dzianis Valyntsau, Przemysław Urbaniak i Karol Małecki. Wynik w 18. minucie brzmiał więc 5:13 dla AZS-u. Końcowe minuty nie były wcale gorsze w wykonaniu biało-zielonych. Trzy skuteczne rzuty oddał Norbert Maksymczuk, dwa razy do siatki rywali trafił też Michał Bekisz, a po razie bramkarza KSZO pokonali jeszcze Dzianis Valuyntsau i Karol Nowicki. Po drugiej stronie parkietu dobrze funkcjonowała nasza obrona. Swoje zadanie w bramce świetnie wykonał również Łukasz Adamiuk i po 30. minutach mecz wydawał się być rozstrzygnięty. Wojownicy schodzili do szatni z dokładnie połową bramek, jakie udało się rzucić naszemu zespołowi - 10:20 do przerwy.

Kolejnym jednobramkowym zwycięstwem zakończył swój mecz AZS AWF Biała Podlaska. Akademicy pokonali na wyjeździe KPR Legionowo 29:28. W poprzednim meczu nasi szczypiorniści wygrali z Uniwersytetem Radom również jedną bramką (28:27). W hali w Legionowie spotkali się zatem "eksperci" od sportowych wrażeń do ostatniej minuty. O ile nasi zawodnicy wychodzą z tych opresji obronną ręką, o tyle dla gospodarzy tych zawodów, była to trzecia z rzędu minimalna porażka. Wcześniej w Legionowie przegrali 29:30 z SPR-em Tarnów oraz 30:31 z rezerwami Orlen Wisły Płock.

Pierwszą bramkę w meczu rzucił Maksim Kruchkou, ale nastąpiło to dopiero w 5. minucie (0:1 dla AZS-u). Po kwadransie gry był remis 6:6, a bramki zdobywali: Bartosz Ziółkowski i cztery (w tym dwie z rzutów karnych) Dzianis Valyntsau. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, aż do 23. minuty (10:10). Później gospodarze zawodów odskoczyli na dwie bramki i na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części meczu KPR prowadził 13:11. Końcówka należała jednak do Akademików i po udanych akcjach: Maksima Kruchkou, Przemysława Urbaniaka i Dzianisa Valyntsau udało się doprowadzić do remisu 14:14.

W XXXII Plebiscycie Sportowym "Słowa Podlasia" najpopularniejszym sportowcem Południowego Podlasia za 2018 rok został piłkarz ręczny AZS AWF Biała Podlaska. W kategorii seniorów, najwięcej głosów otrzymał kapitan Akademików, Marcin Stefaniec. Wśród laureatów plebiscytu znaleźli się także inni przedstawiciele naszego klubu: Piotr Tarkowski (lekka atletyka) - drugie miejsce i Bartosz Ziółkowski (piłka ręczna) - piąte miejsce.

Czytelnicy organizatora plebiscytu wybierali także najpopularniejszego trenera naszego regionu. W tej kategorii drugie miejsce zajęła Paulina Szyszka (podnoszenie ciężarów), a trzecie Tadeusz Makaruk (lekka atletyka). Wśród laureatów w kategorii juniorów, na drugim miejscu znalazła się zawodniczka AZS-u Dominika Sacharuk (podnoszenie ciężarów).

Plebiscyt był objęty honorowym patronatem Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, a wyniki zostały ogłoszone 22 lutego 2019 roku, podczas uroczystej gali sportowej w bialskim Hotelu Skala.

Informujemy, że zaplanowany na najbliższą sobotę wyjazdowy mecz 14. kolejki rozgrywek I ligi z KSSPR Końskie został przełożony. Gospodarze zawodów wystąpili z wnioskiem o zmianę terminu tych zawodów, na co, za aprobatą naszego klubu AZS AWF Biała Podlaska, zgodę wyraził Komisarz Rozgrywek ZPRP. Oznacza to, że w najbliższej kolejce nasi szczypiorniści będą pauzować, a mecz w Końskich odbędzie się w piątek 8 marca 2019 roku.